FinanseDomowe.org:
Oszczędzanie energii elektrycznej (prądu).
Do najbardziej energochłonnych należą kuchenki elektryczne. w następnej kolejności mamy komputery osobiste oraz pralki. W miarę możliwości należało by wymienić kuchenkę elektryczną na gazową. Gaz jest stosunkowo tańszym elementem grzewczym niż prąd. Jedyny ewenement w tym przypadku może być mieszkanie/dom ogrzewane za pomocą gazu. Jednak porównanie efektów zużycia prądu i gazu podczas gotowania wskazuje jednoznacznie że prąd w tej dziedzinie wychodzi o wiele drożej.
Nie trzymając się kolejności można wspomnieć o pralkach. Jeżeli korzystasz ze starego typu pralki stojącej zastanów się jakie kiedyś były parametry takich urządzeń. Wszystkie były produkowane bez najmniejszych norm zużycia prądu oraz wody. Wystarczy zrobić prosty test, skierować odpływ wody z pralki do wanny (nie polecam miski ponieważ może się okazać że była zbyt płytka). Po skończonym praniu wystarczy zaobserwować ile wody znajduje się w wannie. Dzisiejsze urządzenia zużywają o wiele mniej podstawowych składników a jednocześnie utrzymują tą samą jakość lub nawet wyższą efektu końcowego. Przy wyborze należy zwrócić uwagę na oznaczenia klasy urządzenia. Pralka powinna być oznaczona dwiema literkami A. Takie oznakowanie zapewnia nas że producent zakwalifikował je jako urządzenie energo-oszczędne.
Kolejnym elementem którym należy się zająć to komputer osobisty. W tym momencie zaatakują mnie użytkownicy stacjonarnych komputerów krzycząc że to nie prawda. Jednak nie namawiam do sprzedaży bądź wyrzucenia z domu komputera. Należało by jednak poszukać odpowiedniego zamiennika. W dzisiejszych komputerach domowych działa po kilka dysków twardych, czytnik DVD bądź BLU-RAY do tego mocny procesor "AMD lub INTELA" nie wspominając już o wydajnych kartach graficznych. Cała taka skrzynka zazwyczaj wyposażona jest w zasilacz 400 lub 600W. Dodatkowo aby zapewnić funkcjonalne działanie komputera należy zapewnić monitor który korzysta z kolejnego zasilania 230W oraz nie rzadko systemu stereo złożonego z kilku głośników oczywiście podłączonego do zewnętrznego zasilacza. To ogromny pożeracz prądu złożony z trzech osobnych zasilaczy podłączony do domowej sieci energetycznej na trzy wtyczki. Teraz nasuwa się pytanie, co zrobić aby nie zmniejszać możliwości domowego PC-ta a jednak zaoszczędzić na poborze prądu? Jest to całkiem proste, nie dość że zmniejszymy zużycie to również zwiększymy wygodę użytkowania. Oczywiście cały zabieg jest opłacalny tylko w tedy gdy nie tracimy na wydajności naszego sprzętu. Konkretnym rozwiązaniem jest zakup Notebooka. Teraz podniosą się głosy mówiące że nie raz dobry notebook kosztuje nie rzadko o tysiąc złotych więcej niż skrzynka komputera stacjonarnego. Tylko do kosztów komputera stacjonarnego należy dodać zakup klawiatury oraz monitora. W notebooku mamy zintegrowany wyświetlacz wraz z klawiaturą oraz całym potrzebnym sprzętem typu dysk twardy, napęd optyczny, karta graficzna wraz z kartą dźwiękowa oraz wbudowanymi głośnikami. Cała magia ukryta jest w zasilaczu. Standardowy notebook korzysta z zasilacza o mocy 90/100W. Aż dziwne że cały sprzęt o identycznych parametrach wydajności jak w stacjonarnym komputerze może korzystać z tak niewielkiego zasilacza o tak ograniczonym poborze prądu. Także przy najbliższej wymianie sprzętu domowego radzę rozejrzeć się za wydajnym notebooku który nawet podczas całodziennego korzystania z sieci elektrycznej nie zużyje tyle energii elektrycznej co porównywalny wydajnością komputer stacjonarny.
2009-01-16 21:41:18 - wariat

